sobota, 2 października 2010

Damian Babysitter - dzień pierwszy


Pierwszy z październików był dniem próby dla (dotychczas) "najodważniejszego" członka naszej rodzinki. Urlop macierzyński dobiegł końca i ster przejąłem ja - głowa rodziny.

I tyle z bohatera... od piątku jestem tylko pionkiem w rodzinie, dzielnie stawiam się na każde wezwanie Madzi, uprzyjemniam jej każdy moment spędzony z otwartymi oczkami. Krótkie chwile odpoczynku pożytkuje na treningach - trenuję od piątku chodzenie na palcach - może kiedyś będzie to dyscyplina olimpijska... Teoretycznie mógłbym puścić muzyczkę, chodzić na pełnym platfusie, niby jest do tego przyzwyczajona, ale moc włożona w położenie Madzi spać - drastycznie hamuje moje potrzeby.

Był to też pierwszy dzień szkoły dla Madzi. Obejmujący władanie tatuś przyrzekł sobie, że z Madzi wyrośnie porządna metalówo-pankówa i wdraża swój plan w życie. Powoli zmniejszam natężenie różu w ubiorze, dzielnie czytam bajki na dobranoc z książki: "Przystanek Woodstock. Historia najpiękniejszego festiwalu świata". Na pobudkę serwuje córci Comę, nową płytę Acid Drinkers, lub co ciekawsze kawałki z Rock am Ring 2010.
Karmienie "na żądanie", rozrywka "full time" - poniżej krótka relacja z treningu: "Bezprzewodowy kontroler PS3 jako źródło rozrywki".
Madzia nie chciała się ubrać, jak trzeba było jechać po mamusię - no cóż - ma się ten dar*

Najpierw trening - zaznajomienie z przyciskami i efektem ich zastosowania




To naprawdę działa!!!!!!


I kto jest tutaj mistrzem?????


No to jazda


Widzicie to spojrzenie? Wydaje się, że chce powiedzieć: "I co cieniasy - chcecie poznać mój nick w multi???? "


A tutaj relacja z karmienia - dobrze mi idzie?



* - tatuś mocno się przechwala, sypie kity z rękawa jak zawodowy bajkopisarz, w rzeczywistości trząsł portkami, a Madzię ubrał na różowo

1 komentarz:

Jagoda pisze...

Karmienie zdałeś tatuśku na "6".
Jak bym wiedziała, że taki zdolny jesteś to bym szybciej do pracy wróciła :):):).
Jakiś nowy talent tu widzę....