Wczoraj było spotkanie przy piwie, wpadła Graża, Aga, Gosia z Jarkiem no i siostra (daleko nie miała). Wyszli dzisiaj a ja po długiej wędrówce ulicami Żar wróciłem pospać chwilkę. Gdy chwilka mineła okazało się, że piękna pogoda, więc siu w las.
Szosowałem rowerem po leśnych ścieżkach.

Spotkałem Zielonego ze swoim składem...



