piątek, 26 marca 2010

Madzia - dzień drugi


Ślicznotka pod bacznym okiem Jagódki szczęśliwie spędziła swój drugi dzień. Dzisiaj też dwie równie szczęśliwe babcie odwiedziły swoją wnusię. Piękne chwile, nie obyło się bez wzruszenia. Madzia przespała całą wizytację i tylko grymasek na twarzy zdradził jak bardzo się cieszy z odwiedzin. Mamusia czuje się już dobrze, radzi sobie rewelacyjnie. Tatuś też daje radę...

Relacja foto:









Więcej na Picasie:
Madzia - cudowny drugi dzień.

Madzia - urodziny Księżniczki

W końcu nastał ten dzień - na świat przyszła nasza prześliczna Córeczka. 25 marca 2010 o 12:40 dzielna Mamusia przy wsparciu tatusia urodziła Madzię. Świetny personel naszego szpitala spisał się na medal. Moja odwaga to tzw. Pan Pikuś przy odwadze i sile Mamusi. Teraz dziewczyny odpoczywają na oddziale położniczym, a być może już w niedzielę zjadą do domku. Czekam z niecierpliwością :-)

Na zdjęciu pierwsze minuty poza bezpiecznym brzusiem mamusi - ciężki czas dla dzidziusia.


A poniżej Madzia wieczorem - pod opieką mamusi.



wtorek, 9 marca 2010

Zima, Odcinek 1126

Oj długa ta zima tej zimy...
Ja takiej nie pamiętam, chyba tak długiej to nie było odkąd żyje. Trwało to, można powiedzieć kilka miesięcy i wszystko na to wskazuje, że w końcu się skończy. Ogromne hałdy jeszcze zalegają na miejskim placu. Z nieba spadają "pojedyncze" płatki. W końcu musi nastać wiosna - wszak to na wiosnę ma się urodzić nasza Córa...

Poniżej kilka fotek ze spacerku.






Więcej na Picasie:

Zima, Odcinek 1126

niedziela, 24 stycznia 2010

Zima zapukała do drzwi

Nasza kotłownia ma dziwną tendencję do wyrównywania temperatury na zewnątrz i tej w domach odbiorców. Nie koniecznie trafili w nasze potrzeby. Cieplej pod pachą niż przy grzejniku. Dobrze że minusa nie zauważyli... :-)


Złapali mnie...

10,5 roku jestem posiadaczem prawa do jazdy i do tej pory zawsze udawało mi się uciec :-) Nie udało się tym razem. Przyczajony policjant wyskoczył z parkingu koło Starostwa - i nie było gdzie uciekać... rutynowa kontrola dokumentów połączona z żurawiem przez tylną szybę, gdzie wśród góry zakupów z Kauflandu zawsze może sie czaić złowroga substancja psychoaktywna. Dokumenty w porządku, substancji brak - 'można jechać' - rzekł miły Pan w stylowej policyjnej uszatce. Warto o tym napisać - stwierdziłem - jak odbierałem dokument zastanawiałem się kiedy po raz pierwszy będę miał okazję pochwalić się władzy - trochę to trwało...

piątek, 15 stycznia 2010

Off road w hołdzie historii...


Wracamy do archiwum mojego dysku. Muszę się spieszyć - na blogu mamy dopiero marzec - niemal rok obsuwy...

Żagań, 27-29 marca 2009 - rajd off road'owy ku czci bohaterów wielkiej ucieczki z obozu Stalag Luft III. 66 lat temu jeńcom obozu udało się wybudować tunel, który miał być ich przepustką do wolności. Wydostało się 76 z 200 przygotowanych do ucieczki osób. Tylko trzem z nich udało się uciec, reszta została złapana na terenie III Rzeszy. Trasa rajdu przecinała teren dawnego obozu.

Poniżej kilka kadrów z rajdu.































czwartek, 17 grudnia 2009

Hassan jako Sweet Little Puppy

Marzenie w końcu się spełniło - Kaśka dorobiła się Labradora. Grzebała i grzebała i w końcu wygrzebała takiego jednego u hodowcy pod Poznaniem. 21 marca pojechaliśmy po psiaka. Wyjazd się udał - prawie, ale o kłopotach staram się zapomnieć i dalej uważam, że Honda to bezawaryjny samochód.

Hassan bo takie jego imię był taki słodki, że uspokoił nawet rozzłoszczonych rodziców - każdy by zmiękł na jego widok. Wtedy (w marcu) nikt nie spodziewał, że ten malutki, słodziutki psiaczek wyrośnie na czorta, syna samego diabła...

Póki co mamy koniec marca - oto Sweet Little Puppy czyli Hassan:









poniedziałek, 14 grudnia 2009

Foto-Historia - ciekawy blog

Z przyjemnością mogę Wam polecić nowy blog - zaprzyjaźniony. FOTO-HISTORIA, czyli historia zapisana na papierze fotograficznym. Strona niedawno wystartowała i w dalszym ciągu się udoskonala. Warto tam często zaglądać, warto też przegrzebać własne zbiory - czynnie uczestniczyć w tworzeniu ciekawej bazy historycznej. Pewnie jeszcze wrócę do tego tematu - jak tylko odnajdę u rodziców na strychu stare zdjęcia, które mam w pamięci z dzieciństwa...

Na zachętę - jedno ze słynniejszych zdjęć z mojego miasta: KLIKNIJ.

Administratorze - powodzenia


Po Ślubie - chwila zadumy


To już tak dawno było... Pamiętam narzekania niektórych: 'Daj spokój stary, po... będzie jeszcze gorzej'; 'Już po tobie chłopie...' i tak dalej. Miało być gorzej, a jest tak samo, a nawet lepiej. Chociaż pamiętam, że kilka dni po ślubie poczułem się jakoś dziwnie. Porównując jak wyglądałem wtedy i teraz - faktycznie - coś było nie tak.